taisha 29.12.2007

Szłam sobie ulicą Świętego Ducha, gdy nagle zauważyłam jakiegoś zagubionego człowieka, co walczył z płachtą planu miasta na wietrze. Spojrzał na mnie z boleścią. Oho - myślę sobie - będzie pytał. Przybrałam zachęcający wyraz twarzy, ja gdańszczanka od urodzenia, znam tu przecież każdy kąt, nie?
No i zapytał: przepraszam, gdzie może być ulica Świętego Ducha? Uśmiechnęłam [...]

Czytaj dalej » gdzie jest ta ulica

taisha 13.10.2005

Czytaj dalej » okna

taisha 12.10.2005

Czytaj dalej » ziele na ruderze

taisha 08.10.2005

Czytaj dalej » jesiennie

taisha 03.09.2005

Uliczkami cichymi, zaspanymi, ledwo przecierającymi zamglone okna, za chwilę będę wracać do domu. Bo w sobotę okna śpią nieco dłużej. Chyba najbardziej lubię Gdańsk o tej porze dnia-nocy. Może dlatego tak często przegapiam ostatni tramwaj? Ale zanim wyjdę, jeszcze popatrzę przez okno. Taki śmieszny rytuał na do widzenia, jakbym myślała, że ktoś mi odpowie. Albo [...]

Czytaj dalej » powroty