I wtedy naprawdę marzę o jakiejś bezludnej wyspie. Jak najdalej od tego obrzydliwego świata, w którym człowiek jest Panem i Władcą. Won z ludźmi. Nie ze wszystkimi, rzecz jasna, tylko z nie-ludźmi, czyli takimi, co uprzykrzają innym życie i nie lubią zwierząt. Nie rozumiem w ogóle jak można nie lubić zwierząt? Nie mówię, że każdy [...]
Kupiłam nową kołdrę. Mięciutka, cieplutka, antyalergiczna. Miała być dla mnie. Ale one uważają, że to dla nich. Łaskawie zaaprobowały nabytek i od kilku dni ją testują. Na całą kocią długość ;-)
Zwierzaki wylegują się na kanapie. To znak, że jesień idzie.
No i chyba powinnam kupić większą kanapę ;-)




