taisha 10.02.2008

Ile można nic nie robić? Jeśli o mnie chodzi, to najwyżej kilka dni. Potem mnie nosi. Tym razem darowałam sobie rzucanie się z motyką na słońce, czyli rozgryzanie tego całego Wordpressa. Rozgryzę go później, w końcu nikt mnie nie goni. Rzuciłam się za to na moje mieszkanko. Najwyższy czas coś z nim zrobić, bo zaczyna [...]

Czytaj dalej » z nowymi siłami

taisha 06.03.2006

Jednak wybrałam bajkę. Właścicielka bajki bardzo się z tego powodu ucieszyła. A dziś od rana nic tylko urzędy. Dziwnym trafem udało mi się załatwić od ręki zaświadczenia konieczne do zamiany, trochę tylko się nabiegałam po schodach. A potem z wypełnionym wnioskiem stawiłam się na umówioną godzinę w biurze zamiany mieszkań. Stawiła się też Zamienniczka, ale [...]

Czytaj dalej » zamianę czas zacząć

taisha 03.03.2006

Niby już podjęłam decyzję, a telefony ciągle dzwonią. A oferty coraz to inne. Mam w głowie mętlik. Tego się właśnie obawiałam, jak już podejmę decyzję, to zadzwoni ktoś i mi w głowie namiesza.
No i namieszało się. Chyba z tej plaży blisko domu będę musiała zrezygnować. W końcu Gdańsk i tak jest nad morzem. Wciąż oglądam [...]

Czytaj dalej » dylematy

taisha 15.02.2006

Wybraniec nie jest taki zły Holly ;-), wiem, że go nie lubisz, ale te czekoladki, to nie zamiast. On oprócz tego przybył, by niczym ten książę na białym koniu ratować mnie przed opresją. Nie wiem tylko czy chcę, by mnie ratował. Ale może nie będę taka harda, bo sama mogę nie dać rady. Takim ratunkiem [...]

Czytaj dalej » czwarty tor

taisha 14.02.2006

Postąpię wbrew swoim zwyczajom, by chować się w kąt, gdy dopadają mnie kłopoty ponad siły. Bo kiedyś trzeba zrobić coś inaczej niż dotąd. Tak mi powiedziała pewna mądra dziewczyna. I miała rację.
Całkiem spokojnie i bez histerii znajdę rozwiązanie nie takie, to inne. Kredytu chyba nie dostanę, ale nie zaszkodzi zapytać. Może zarobię? Ostatni pracowity tydzień [...]

Czytaj dalej » co zrobię