Na spotkanie z Prowincjuszką i Selenge nad morzem zabrałam Jantara. Niech sobie pies pobiega - pomyślałam. No i przy okazji chciałam go im pokazać, bo jeszcze go na żywo nie widziały. Jantar natychmiast zaakceptował dwie nowe owieczki w stadzie i troskliwie je zaganiał podczas całego naszego wielogodzinnego spaceru. Mną się zupełnie nie interesował, pewnie uznał, [...]
Jantar w migawkach od marca do maja
Kiedy człowiek ma psa, to bardzo się cieszy, jeśli rano, po przebudzeniu obok łóżka znajdzie chociaż JEDEN kapeć. Jest kilka wyjść. Kupić wielki wór kapci jednorazowych i zawiesić go na ścianie poza zasięgiem psa. Trzymać kapcie pod poduszką. Albo chodzić boso :-D




