Na termometrze zaledwie jeden stopień powyżej zera. Ale zapowiada się ładny dzień, bo już słoneczko widać. Cokolwiek zamglone, ale jest. Co zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem?
- A skąd wiesz, że będzie słoneczny? - spytał kwaśno duch. - Jak tak się cieszysz od rana, to na pewno deszcz spadnie.
- Bzdura. Nawet jeśli spadnie, to i [...]
- Lubię mieć wszystko zaplanowane, poukładane, tu czarne, tam białe. Kiedy każda sprawa ma swoje miejsce i nic mi nie wyskakuje znienacka - powiedział on. - Nie znoszę niespodzianek i całego tego bałaganu. Wszystko da się poukładać i precyzyjnie zaplanować. U mnie każda rzecz musi być zapięta na ostatni guzik.
- Pięknem tego świata jest różnorodność [...]
- Nie cierpię takich słów - rzekł duch.
- Jakich?
- Aparatura, koafiura, kandydatura, karykatura, kreatura, literatura…
- Bzdura - podsunęłam życzliwie. - Dziwne, większość na “k”.
- Brzmią jak dyktatura, która szczerzy kły ociekające politurą.
- Błe, paskudztwo. Tylko co ci literatura zawiniła?
- Nic, ale ta nazwa do niej nie pasuje. Zresztą książki mnie ostatnio denerwują.
- Jak książki mogą [...]
- Więcej do żadnego damskiego sklepu nie idę - rzekł Wybraniec stanowczo. - Myślałem, że mnie zaraz aresztują - śmieje się łobuzersko.
- A co? Rzuciłeś się na bieliznę?
- Nie, tylko na spodnie, ale damskie. Podejrzane, nie? Masz, przymierz - wręcza mi paczkę. - Można oddać w ciągu tygodnia, jakby co.
- A właściwie dlaczego nie mogłam [...]
- Nie mam co na siebie włożyć - westchnęłam tradycyjnie.
On nie zareagował, też tradycyjnie.
Pojęczałam jeszcze trochę, bez wielkich nadziei na cokolwiek. Nigdy w życiu mi ciuchów nie kupował, nawet w najlepszych czasach, dlaczego teraz miałoby być inaczej. Ale nadzieja umiera ostatnia. Bo niby do kogo mam narzekać? A ja naprawdę nie mam co na [...]




