Dzwonię do ojca, tak sobie, co słychać, jak zdrowie. A on:
- Masz miejsce na półkach?
- Pewnie że mam - odparłam ochoczo, czując pismo nosem.
- A bo wiesz, mam tyle książek. I spać nie mogę spokojnie, że kiedyś wylądują na śmietniku, a to przecież grzech książkę wyrzucić.
- Jaki tam grzech - słyszę z głębi mieszkania taty [...]




