I nagle wiosna w samym środku zimy…
Kiedy przeczytałam onegdaj swój wypis ze szpitala, który zaczynał się tymi słowy: “pacjentka lat 44 obciążona nadciśnieniem tętniczym…” zbaraniałam na moment. To o mnie? Zgłupieli czy co? Jakie 44?
No, ale niestety to o mnie. Trochę wówczas na wyrost, bo to było w styczniu. Dziś za to w sam raz.
Szczęśliwi ponoć czasu nie liczą, tak jak [...]
Pierwszy dzień wiosny zaczął się słonecznie. Zajrzałam na bloga, jak tu pusto! Ogarnęła mnie nostalgia za dawnymi czasami, gdy po prostu przychodziłam tu, by napisać parę słów. Czemu już tego nie robię? Nie wiem. Może za dużo się dzieje, a może za mało. Po ostatnim wpisie widzę tylko, jak szybko mija czas. Czas niezapisany.
Za [...]




